11 lipca zyskał status święta państwowego, a Sejm jednomyślnie ustanowił ten dzień na Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA. To ważny krok w kierunku upamiętnienia ofiar "krwawej niedzieli" z 1943 roku, kiedy to w brutalny sposób zamordowano około 8 tysięcy Polaków.
Ustawa, na którą zagłosowało 435 posłów, zastępuje poprzednią uchwałę z 2016 roku, nadając nowemu świętu najwyższą rangę prawną. To ważny krok, zwłaszcza w kontekście historii.
Dla mieszkańców Halinowa, ta decyzja to nie tylko osiągnięcie prawne, ale także symboliczny akt, który przypomina o tragicznych wydarzeniach na Kresach, w których zginęło ponad 100 tysięcy Polaków. Ta zbrodnia, przez dekady traktowana jako temat tabu, wymaga teraz pamięci i refleksji.
Reakcje Ukrainy na tę decyzję były natychmiastowe. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oceniło uchwałę jako sprzeczną z duchem dobrosąsiedztwa, co podkreśla delikatność relacji polsko-ukraińskich w kontekście historycznym. Mimo to, Polacy nie rezygnują z domagania się prawdy historycznej, co jest kluczowe dla budowania przyszłych relacji.

Pierwsze obchody nowego święta odbyły się w 2025 roku. Motto „Nie o zemstę, lecz o pamięć” towarzyszy tej inicjatywie, przypominając, że upamiętnienie ofiar to obowiązek wobec przyszłych pokoleń. Ustanowienie 11 lipca jako dnia pamięci to nie tylko akt symboliczny, ale także krok ku prawdzie, która jest fundamentem pojednania między narodami.
W gminie Halinów pamięć historyczna odgrywa kluczową rolę w życiu lokalnej społeczności. Władze gminy oraz jej mieszkańcy zdają sobie sprawę, że nie można poświęcić tej pamięci w imię dobrych stosunków polsko-ukraińskich. Ważne jest, aby zbrodnia, która miała miejsce w przeszłości, została w pełni wyjaśniona i upamiętniona w godny sposób. Mieszkańcy Halinowa są zdeterminowani, aby ta pamięć trwała, a historia była zawsze obecna w ich świadomości...

















